Granat, popiel, biel…

Jesień rozgościła się na dobre. Obdarowuje nas swoimi kolorami, a dzisiaj zaszczyciła nawet pięknym słońcem (oby jak najdłużej).

U mnie jednak jakoś tak mało kolorowo. Komplet poduszek uszyłam z dość grubej bawełny. Granat, popiel, biel to kolorystyka, którą bardzo lubię, ale w tkaninie tej, wzrok przyciąga żółty paseczek. To chyba on, jak dla mnie stanowi o jej atrakcyjności.

Na początku września zapisałam się na Sew Along na Szczecin Szyje. Przedmiotem szycia miał być dowolny pachwork. Tym razem uszyłam patchworkowy bieżnik w szaro-czarnej kolorystyce. Obiecuję, że w następnym poście będzie więcej kolorów.

Dziękuję wszystkim zaglądającym do mnie i zostawiającym po sobie  ślad w postaci wpisu. Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę udanego tygodnia.

Po wakacjach

Po wakacyjnej przerwie powróciłyśmy do szyciowych spotkań. Miło było znów się spotkać, pogadać, wymienić doświadczeniami. No i jak na każdym spotkaniu, dziewczyny zaprezentowały swoje dzieła.

Zgłosiłam się również do wrześniowego wyzwania Sew Along na Szczecin szyje. Będzie to dodatkowa motywacja do szycia.

Pozdrawiam osoby odwiedzające mojego bloga i dziękuję za pozostawione komentarze.

Chłopięcy patchwork

Jeszcze przed wakacjami poproszono mnie o uszycie patchworkowej narzuty. Narzuta miała być na łóżko do pokoju dla chłopca. Chłopiec ma 15 lat, a więc odpadały wszelkiego rodzaju słodkie motywy.

Będąc w Fulnek zakupiłam kolorystycznie pasujące do siebie bawełniane tkaniny. Tkanina z motywem mapy wydała mi się idealna na chłopięcy patchwork. Kwadraty większe, kwadraty mniejsze, wszystko pozszywane, przepikowane i efekt… no chyba zadowalający. Narzuta ma 120 x 200 cm. Do kompletu uszyłam także poduszkę. Jej przód to tylko przepikowany prostokąt materiału obszyty kontrastową ramką. Plecy poduszki uszyłam ze sztruksu.

Dzisiaj za oknem szaro i ponuro. Myślę jednak, że ładna i słoneczna pogoda jeszcze powróci. Życzę wszystkim udanego tygodnia.