Ponad miesiąc

Ponad miesiąc minął od mojego ostatniego wpisu. Ale czy można myśleć o blogowaniu, o szyciu kiedy jedyna córka wychodzi za mąż. Przedślubna gorączka wszystkim dała się we znaki.

Teraz już jest po wszystkim, a ja obiecuję, że będę częściej w blogowym świecie.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę udanego tygodnia 😉

Toile de Jouy

W 1760 roku farbiarz Christophe-Philippe Oberkampf, zainspirowany zabawami na dworze Marii Antoniny, stworzył tkaninę zdobioną scenkami rodzajowymi. Toile de Jouy czyli płótno z Jouy z motywami pasterzy, polowań, pejzaży, zabaw szybko zyskały swoich zwolenników. W dzisiejszych czasach Toile de Jouy również cieszy się wielką popularnością. Poduszki , zasłony, pościel a także porcelana z przeniesionymi na nią charakterystycznymi motywami goszczą w niejednym domu.

Również i ja lubię te sielankowe motywy. Jakiś czas temu dostałam kawałek lnu właśnie z takim nadrukiem. Ponieważ materiału nie było za wiele wykorzystałam go na przód poduszek, „plecy” poduszki są z bawełnianej surówki.

Z pozostałych resztek tkaniny uszyłam podkładki. Dodatkowo ozdobiłam je haftem i koronką.

W tym roku w moim ogrodzie pięknie zakwitły lilie i juki.

Pozdrawiam wszystkich odwiedzających mojego bloga i życzę pięknego, słonecznego tygodnia.

Fulnek

8 czerwca całą grupą z „szyciowych spotkań” wybrałyśmy się do Czech do Fulnek. W mieście tym każdego roku organizowana jest wystawa patchworku. W kilku punktach miasta można oglądać patchworki wykonane różnymi technikami. Piękne prace zachwycają kolorami, kompozycjami i precyzyjnym wykonaniem. Było co oglądać.

Na kilku zorganizowanych na czas wystawy stoiskach można było zakupić także materiały i różne patchworkowe akcesoria. Piękne materiały cieszyły oczy, a koron ubywało z portfeli. Będzie za to co szyć.

Pozdrawiam Wszystkich serdecznie i życzę miłego tygodnia.