Na zielono

Jeszcze jeden patchwork. Tym razem w soczystych zieleniach. Tak jak poprzednie, składa się
z kwadratów i jest prosto pikowany. Muszę odważyć się
i coś pokombinować,
np. z trójkątami. Próbuję również innego pikowania, ale o tym następnym razem.

I jeszcze moja rada – mało doświadczonej w szyciu patchworków – lepiej poświęcić więcej czasu na dokładne pospinanie lub sfastrygowanie warstw, niż zmarnowanie
go na prucie.

Jeszcze kilka zdjęć z mojego ogrodu.

Pozdrawiam wszystkich
tu zaglądających.

Dla księżniczki

No i przepadłam całkowicie. Pochłonęły mnie bez reszty te szmatki i ich cięcie, dopasowywanie, zszywanie, pikowanie. Wielka frajda.
Z każdym następnym zszywanym kwadratem po głowie chodzi mi nowy pomysł.

Ostatnia kołderka powstała
z myślą o małych księżniczkach.
A jeżeli ma dekorować pokój księżniczki to jakiż inny może być kolor jeżeli nie różowy? Kołderka ma wymiary 150 x 200 cm. Kompozycję kwadratów dopełnia delikatny haft.

Ponieważ zostało mi jeszcze trochę biało różowej kratki, połączyłam ją z białym płótnem
i uszyłam poszewki na poduszki. Ich „zapięcie” stanowią troczki. Podobnie jak patchwork, również ozdobione są haftem.

W kolorze bzu

Majowa pogoda nie rozpieszcza. Pada deszcz, niebo zachmurzone a słońca nawet na lekarstwo. Ale przyroda radzi sobie doskonale. Zieleń staje się coraz bardziej soczysta i rozkwitają coraz to inne rośliny.

Przekwitły drzewa owocowe. Również magnolie tracą swoje piękne kwiaty. Ale za to rozkwitają bzy, które nie tylko cieszą nasze oczy pięknym kwiatostanem ale urzekają również zapachem.

Patchworkowa narzuta, którą ostatnio uszyłam też jest
w bzowych kolorach. I chociaż praca nad patchworkiem wcale nie jest taka prosta, to bardzo wciąga a końcowy efekt daje satysfakcję. Może więc jeżeli ktoś tutaj zagląda pokusi się
o ocenę 🙂