Chyba każdy, kto zajmuje się robótkami ręcznymi, chce spróbować nowej, nieznanej sobie techniki.
Do tej pory nie wykonywałam biżuterii, nie licząc oczywiście nawlekania na sznurek różnego rodzaju koralików. Postanowiłam więc zmierzyć się z tą dziedziną. Bransoletki z koralików na szydełku zajęły mi ostatnio mój czas.
Jak na naukę wybrałam najgorszą z możliwych opcji – ciemne koraliki i czarny kordonek. Każda pomyłka czy zgubione oczko kończyło się pruciem i zaczynaniem robótki od początku. Niezliczona ilość prób, odkładania robótki i ponowne jej zaczynanie dały pokazany obok efekt. A jak miałam już zrobioną bransoletkę ciemną to dla kontrastu wykonałam jasną. Robiło się łatwiej, może dlatego, że nitka była bardziej widoczna, a może technika ciut oswojona.
Dziewczyny zajmujące się wykonywaniem tego rodzaju biżuterii na pewno znajdą wiele niedociągnięć, ale myślę, że i ja przy n-tej będę mogła powiedzieć, że jest wykonana bezbłędnie.
Pozdrawiam Wszystkich serdecznie i życzę miłego tygodnia 😉


























