Nowe bloki

Trudno konkurować z przyrodą, ale inspirować się jej pięknem, czemu nie?

Inspiracją do uszycia patchworkowych poduszek stały się kwitnące w moim ogrodzie liliowce. Zarówno ich kwiaty jak i wyraziste kolory przyciągają wzrok. Przy okazji szycia poduszek przetestowałam nowe bloki. Składają się one z tych samych elementów a różnice we wzorze polegają na różnej ich konfiguracji. Całość dopełnia pikowanie lotem trzmiela.

Pozdrawiam Wszystkich odwiedzających i życzę słonecznych dni.

Wiatraczki

Na razie to ostatnia rzecz z cyklu „na stół”.

Wiatraczkowy bieżnik wykonałam z tkanin bellusa. Tym razem nie pikowałam lotem trzmiela jak do tej pory, a pokusiłam się o esy-floresy. W ten sposób pikowałam po raz pierwszy i widać pewne niedoskonałości i błędy. Ciągle jednak ćwiczę a to ponoć czyni mistrza.

Pozdrawiam Wszystkich odwiedzających, dziękuję za komentarze i życzę Wszystkim pięknych, słonecznych dni 😉

Patchworkowa serweta

Wzięło mnie na bieżniki, serwety, obrusy. Mała forma, ale ma się podgląd jak wygląda kilka zszytych bloków no i przy pikowaniu nie ma tyle problemu.

Moje ostatnie „dzieło” to patchworkowa serweta 70×70 cm w kolorach dla jednych wiosennych dla innych letnich, jak kto chce  (teorię zawsze można dorobić) wypikowana lotem trzmiela. Spodnia część też kolorowa – jak szaleć to szaleć. Dla mnie efekt zadowalający, a co Wy na to?

Na koniec migawka z ogrodu. Pozdrawiam serdecznie wszystkich odwiedzających i życzę miłego tygodnia 😉